Wąwóz Todra. Maroko, dzień 7.

Wąwóz Todra. Maroko, dzień 7.

Kiedy szukaliśmy miejsca na nocleg, na ścieżce prowadzącej gdzieś na wysoką przełęcz, mijało nas kilka osób. Najpierw jakiś staruszek z workiem na plecach, potem dwóch mężczyzn z osłami dźwigającymi butelki z wodą i inne pakunki, w końcu starsza kobieta w barwnym, obdartym stroju. W krótkiej rozmowie po francusku jeden z mężczyzn powiedział nam, że są nomadami i że idą do swojej wioski leżącej gdzieś za przełęczą. Czytaj dalej Wąwóz Todra. Maroko, dzień 7.

Reklamy
Powrót do Marrakeszu. Maroko, dzień 4.

Powrót do Marrakeszu. Maroko, dzień 4.

Na twarzach naszych dziewcząt Mohamed pokazywał, jak działa maseczka na gładszą skórę wykonana na bazie wody różnej i jakiegoś białego proszku. Otwierał kolejne słoje i opowiadał, co zawierają. A ich zawartość była naprawdę imponująca. Były tam i szafran, anyż, kardamon, i mydełka, kostki zapachowe do stosowania zamiast dezodorantu, korzenie służące do mycia zębów, i olejki arganowe. Czytaj dalej Powrót do Marrakeszu. Maroko, dzień 4.