W poszukiwaniu wioski nomadów. Maroko, dzień 8.

W poszukiwaniu wioski nomadów. Maroko, dzień 8.

Tak, jak poprzednio, noc spędzamy pod gołym niebem, w gaju oliwnym, który znajduje się u wylotu drogi z wąwozu Todra. Rozłożyliśmy maty pod drzewami, zapakowaliśmy się do śpiworów i… właściwie nie zasnęliśmy. Około północy wstaliśmy i ruszyliśmy pieszo do Tinghiru. Przez 4 godziny schodziliśmy asfaltową drogą, mijając kolejne zaspane wioski. Czytaj dalej W poszukiwaniu wioski nomadów. Maroko, dzień 8.

Reklamy
Wąwóz Todra. Maroko, dzień 7.

Wąwóz Todra. Maroko, dzień 7.

Kiedy szukaliśmy miejsca na nocleg, na ścieżce prowadzącej gdzieś na wysoką przełęcz, mijało nas kilka osób. Najpierw jakiś staruszek z workiem na plecach, potem dwóch mężczyzn z osłami dźwigającymi butelki z wodą i inne pakunki, w końcu starsza kobieta w barwnym, obdartym stroju. W krótkiej rozmowie po francusku jeden z mężczyzn powiedział nam, że są nomadami i że idą do swojej wioski leżącej gdzieś za przełęczą. Czytaj dalej Wąwóz Todra. Maroko, dzień 7.