Metoda na głoda, czyli co jeść w górach

Jakie jedzenie zabierać w góry? Przede wszystkim takie, które jest łatwe do przyrządzenia i lekkie, zwłaszcza kiedy wybieramy się w góry na parę dni. Ważne jest także, żeby zdrowe, kaloryczne i smaczne. Wiadomo, że takie połączenie nie zawsze jest łatwe do wykonania. Ja jednak po jakimś czasie spędzonym w górach miałam dosyć niezdrowych zupek chińskich czy nafaszerowanych cukrem batonów. Dlatego zaczęłam szukać bardziej wartościowych zamienników. Oto kilka moich propozycji na posiłek w górach.

Co możemy kupić w sklepie?

1. Owsianka. Oczywiście nie mam na myśli gotowej, kupowanej w sklepie, tylko własnoręcznie przygotowaną. Mogą to być płatki owsiane wymieszanie z dowolnymi dodatkami, np.: orzechami, suszonymi owocami, siemieniem lnianym, cynamonem, kakao. W najprostszej wersji wystarczy je zalać wrzątkiem, przykryć i odczekać kilka min, aż napęcznieją. Lubię także zalać je jogurtem i dodać banana (ale wiadomo, że jest to dodatkowy ciężar w plecaku). Można także do płatków dodać mleko w proszku.Ja przygotowane wcześniej mieszanki porcjuję za pomocą małych torebek strunowych, dzięki temu mam gotowe zestawy na śniadanie.

2. Kuskus. Sposobów na jego przyrządzenie jest wiele. Można na przykład wymieszać go z tuńczykiem z puszki lub z jogurtem i orzechami oraz owocami suszonymi. Ja wykorzystuję go stworzenia zdrowszej wersji zupki chińskiej, tzn. zastępuje nim ciężkostrawny makaron.

3. Tuńczyk w puszce. To zdecydowanie zdrowsza alternatywa dla konserwy. Nadaje się do zjedzenia solo, z chlebem czy z kuskusem.

4. Mięso. Dobrej jakości suszona kiełbasa, suszona wołowina lub kabanosy dostarczą nam więcej energii niż na przykład batony. Można też zabrać w góry przygotowaną wcześniej pierś z kurczaka albo indyka, jednak są one mniej odporne na wysokie temperatury.

5. Ser. Najlepiej jak najtwardszy i jak najbardziej tłusty, np. parmezan albo nasz swojski oscypek. Wbrew pozorom ser wcale się szybko nie psuje i można go zabrać nawet na wielodniową wędrówkę.

6. Warzywa. Najzdrowszym dopełnieniem górskiej diety będą warzywa. Na szlaku może przegryzać marchew, paprykę, selera, pomidorki koktajlowe, rzodkiewkę itd.

7. Orzechy i bakalie. Można kupić gotowe „Mieszanki studenckie” w sklepie albo też przygotować taką w domu, samemu dobierając wszystkie składniki. Mogą to być: solone orzeszki arachidowe, nerkowce, orzechy włoskie, makadamia, suszone banany, pistacje, rodzynki, żurawina itp.

8. Gorzka czekolada. Najlepiej taka, która ma minimum 70% kakao. Jest o wiele zdrowsza i bogatsza w wartości odżywcze niż deserowa, biała czy nadziewana.

9. Banany. Zawierają trzy rodzaje cukrów, które w organizmie są spalane w różnym czasie, co zapewnia dłuższe zaspokojenie głodu.

10. Chałwa. W porównaniu z innymi słodyczami, jakie możemy znaleźć w sklepie, chałwa zawiera stosunkowo mało niezdrowych dodatków. Jej plusem jest także to, że nie zamarza podczas zimowych wędrówek.

11. Mleko skondensowane. Takie w tubce. W jego składzie znajdziemy tylko cukier i mleko. Jeśli złapie nas nagły głód, może stanowić szybki zastrzyk energii. Alternatywa dla żeli energetycznych 😉

Co możemy przygotować samemu? – kilka przepisów

1. Ciasteczka bananowo-owsiane

Składniki:

  • 2 banany
  • szklanka płatków owsianych
  • 2–3 łyżeczki masła orzechowego (najlepiej własnej roboty)
  • ok. 0,5 szklanki dodatków – dowolnych, np. rodzynki, żurawina, orzechy

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 175°C.
Banany rozgnieść na jednolitą masę, dodać resztę składników i wymieszać.
Na wyłożonej papierem do pieczenia blasze ułożyć uformowane placuszki.
Piec ok. 12–15 min.

Uwaga: ciasteczka nie będą chrupiące 😉

2. Wypasione kulki

Składniki:

  • 2 szklanki płatków owsianych
  • 1,5 szklanki wiórków kokosowych
  • ok. 0,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich
  • 1–1,5 szklanki rodzynek i/lub żurawiny
  • 2 rozgniecione banany
  • cynamon
  • 2–3 łyżki miodu
  • ok. 1,5–2 łyżki oleju (rzepakowego)

Przygotowanie:

Wymieszać suche składniki, dodać cynamon do smaku, połączyć wszystko z rozgniecionymi bananami.
Dodać miód i olej.
Wymieszać wszystko razem i uformować z powstałej masy kulki o średnicy ok. 2–3 cm.
Wyłożyć na blachę pokrytą papierem do pieczenia.
Piec w temp. 180°C przez ok. 15–20 min (trzeba uważać, żeby się zarumieniły, ale nie spaliły).

Kulki nie zamarzają podczas zimowych wędrówek.

3. Batoniki daktylowe

Składniki:

  • 1 szklanka suszonych daktyli
  • ok. 3/4 szklanki orzechów nerkowca
  • wiórki kokosowe

Przygotowanie:

Daktyle zmiksować na gładko.
Dodać orzechy i zmiksować tak, aby zostały pokruszone.
Wsypać wiórki kokosowe (ilość w zależności od preferencji).
Powstałą masę podzielić na części i uformować prostokątne batoniki, mocno je ugniatając.
Schłodzić w lodówce przez parę godzin, aż się „zbiją”.

Należy ostrożnie dodawać orzechy. Zbyt dużo ich ilość sprawi, że batony nie będą trzymać się kupy 😉

4. Kanapki

Myślę, że tutaj przepis nie jest potrzebny. Ważne, żeby były bogate odżywczo – chleb razowy z ziarnami, dobrej jakości wędlina, warzywa. Kanapki zawinięte w folii aluminiowej zachowują świeżość przez 2–3 dni.

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Metoda na głoda, czyli co jeść w górach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s