Zasypana Dolina Pięciu Stawów

Palenica Białczańska czerwony szlak Wodogrzmoty Mickiewicza zielony szlak Rzeżuchy czarny szlak Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich

Drugiego dnia w Tatrach nie spieszymy się zbytnio z wyjściem. Rano wprawdzie nie pada, ale prognozy wskazują na to, że na pewno będzie. No i po wczorajszych zawiejach stopień zagrożenia lawinowego wzrósł do trójki. Tym razem rezerwujemy sobie nocleg w schronisku w Dolinie Roztoki i jedziemy do Palenicy Białczańskiej. Z busa widzimy jak promienie słońca oświetlają zaśnieżone szczyty. Robi się naprawdę ładnie. Niestety znowu dajemy się nabrać. Parcie w góry widocznie ogranicza racjonalne myślenie.

Ruszamy dobrze znaną asfaltową drogą w stronę Wodogrzmotów Mickiewicza. Na początku jest słonecznie. Po chwili zaczyna lekko prószyć śnieg, ale ciągle jest dość sympatycznie. Postanawiamy, że podejdziemy do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich i dalej w stronę Zawratu. Gdyby udało się wejść na samą przełęcz byłoby super.

Początkowo szlakiem w Dolinie Roztoki idzie się bardzo dobrze. Śniegu sporo, ale jest już trochę przedeptany. Momentami wychodzi słońce, co chwila lekko prószy. Czym wyżej się wznosimy, tym śniegu leży więcej. W okolicach górnej granicy lasu sięga już prawie po kolana.

Sielanka kończy się, gdy dochodzimy do miejsca zwanego Rzeżuchami. Tutaj zaczyna się ostatnie, dość strome podejście czarnym szlakiem do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Ze względu na zagrożenie lawinowe, zimą przebiega inaczej niż latem. W normalnych warunkach zajmuje ok. 40 min, więc cieszymy się, że jesteśmy już blisko. Niestety szybko okazuje się, że nie będzie tak łatwo. Przelotnie dotychczas prószący śnieg, zamienił się w regularny opad. Podchodzenie w wysokim śniegu, mimo że jest trochę przetorowany, jest jednak dosyś męczące. Każde zejście z udeptanej ścieżki skutkuje zapadnięciem się w śniegu po pas. Strome podejście utrudniają też zasypane kosodrzewiny, które wyrastają wprost na wydeptanym szlaku.

Krok za krokiem pniemy się do góry. Obchodzimy stromy, lawiniasty stok z drugiej, łagodniejszej strony i w końcu znajdujemy się w miejscu, w którym teren się wypłaszacza. Brzegiem Przedniego Stawu dochodzimy do schroniska. Ostatnie strome podejście, które miało nam zająć 40 min, pokonywaliśmy prawie dwie godziny.

Szybko orientujemy się, że dalej już nie pójdziemy. Po pierwsze szlak powyżej schroniska nie jest przedeptany, po drugie jesteśmy dosyć zmęczeni. Mało tego, gdybyśmy chcieli schodzić za widoku, właściwie zaraz powinniśmy zacząć powrót. Postanawiamy więc, że zostaniemy w schronisku na noc.

Tutaj o dziwo bez problemu udaje się załatwić nocleg. Chyba tylko w tak niekorzystnych warunkach to schronisko nie jest zatłoczone. W końcu mogliśmy mu się dobrze przyjrzeć i jesteśmy pozytywnie zaskoczeni. Widać, że zostało w ostatnim czasie porządnie odnowione. Pokoje, łazienki, jadalnia, kuchnia – wszystko odświeżone i zadbane. Do tego dobre jedzenie i przystępne ceny (o wiele taniej niż na przykład w Murowańcu).

Na zewnątrz ciągle sypie, więc nie zostaje nam nic innego, jak zamówić szarlotkę i grzane wino. W jadalni siedzi trochę osób, ale nie jest gwarno. Wszyscy siedzą, piją i opowiadają. Chyba każdy się już pogodził z faktem, że pogoda się prędko nie poprawi.

Tylko jedna sytuacja jeszcze na chwilę zakłóca spokój. Kiedy jest już ciemno i nikt nie spodziewa się, że do schroniska jeszcze ktoś przyjdzie, z przedsionka dobiega płacz dziecka. Rozglądamy się po sobie z lekkim niedowierzaniem. Po chwili do jadalni wchodzi młoda mama z, jak się później okazało, dziewiętnastomiesięczną córeczką. Pojawił się też tata. Przyszli tutaj z dołu z dzieckiem w nosidełku. Mała trochę popłakała, ale dość szybko oswoiła się z nową sytuacją.

Trasa Palenica Białczańska ↔ Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich w serwisie mapa-turystyczna.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s